takie tam
powoli się przekonuję, że jestem zwolennikiem fotografii nie kulminacyjnej (NIE decydujący moment), można się nawet posunąć do nazwania tego zjawiska „slow photo”, zdjęcia „bez ciśnienia”, które rejestrują moment, subiektywne odczucie autora a nie moment kulminacyjny w bressonowskim ujęciu… oczywiście takie zdjęcia wymagają od autora pewnego wyjaśnienia (lub nie <-: ) aby były w ogóle zrozumiałe.. albo pozostaną „artystowskim enigmatycznym bełkotem w czarno bieli” :-D
———-
warszawska architektura postmodernistyczna…

———-
przy ratuszowej w warszawie jest taki budynek a w nim na przykład redakcja „Gazety Cukrowniczej”…

———-
moja „ulubiona” poczta…

———-
wspomnienie zimy…

———-
bonus:
muzyka (?) lustmord chodzi za mną od dłuższego czasu, ale nie ma żadnych teledysków, więc wybrałem ten ze zdjęciami z czarnobyla -niedawno była rocznica katastrofy

08:56 on Maj 7th, 2010
Drogi Kolego,
Dziękuję za uznanie mego wpisu za „wpis na poziomie”.
Proszę sobie wynotowywać, nie mam nic przeciwko – wręcz przeciwnie.
Jeśli chodzi o bressonowskie ujęcie momentu kulminacyjnego to.. kolega raczy żartować! Kolega nie wie??!!??
No cóż…
Proszę:
Bresson wiki
google grafiki – bresson
Bresson blog
Bresson kolejny blog
(nie) decydujący moment – ciekawa dyskusja na pewnym forum
Jeśli chodzi o kadzidło i mirrę to tam chyba było jeszcze złoto.. czy jakoś tak?
Odpowiedź na kolegi pytanie brzmi: jeszcze nie, jak się wykluje to damy znać.
pozdr
20:39 on Maj 6th, 2010
Bardzo ładne intro.
Wpis na poziomie, szanowny Panie kolego
Tak sobie wynotowałem :
kulminacyjnej
zjawiska
slow photo
subiektywne
bressonowskim
artystowskim
enigmatycznym
hmm…
Czym jest bressonowskie ujęcie?
Jak tam ? Czy mam szykować Mirrę… i kadzidło?